Czy dobrym mówcą może być tylko człowiek szlachetny?

Czy dobrym mówcą może być tylko człowiek szlachetny?

Jak zawsze na początku, koniecznym jest wyjaśnienia kluczowych słów i wybranie odpowiedniego kontekstu, tak aby nadać naszym rozważaniom jakiś sens.

Według SJP człowiek szlachetny to osoba prawa, uczciwa i harmonijna.
Natomiast dobrym mówcą jest człowiek, który opanował sztukę retoryki, potrafi przemawiać publicznie i przekonywać słuchaczy do swoich racji. Według profesora M. Kruczka dobrym mówcą jest ten człowiek, który opanował podstawowe techniki argumentacyjne i który za pomocą zarówno prostego, jak i kwiecistego języka potrafi wprawić słuchacza w trans, potrafi go zainteresować.

Retoryka nie bez powodu nazywana jest sztuką przekonywania innych. Retor powinien realizować cele postawione sobie przed wygłoszeniem mowy. Celem tym może być chęć przekonania innych do swojej racji, jak również przekazanie prostych informacji i komunikatów. I o ile w założeniu sztuka retoryki miała porywać tłumy, tak we współczesnym świecie nie widać już tej tendencji. Starożytni Grecy uważali, że retorem powinien być człowiek mądry, filozof, polityk; mało tego – uważali oni, że mówcą trzeba się urodzić, że trzeba mieć dar do przemawiania i dar ten trzeba szlifować. Jednakże realia się zmieniły. Retor nie musi być teraz mędrcem, czy filozofem, by umieć się wypowiedzieć i by jego wypowiedź miała jakiś sens. Można nauczyć się, jak być dobrym mówcą, jak w odpowiedni sposób wpływać na słuchacza.
Dr Agata Małyska przedstawiła etykę słowa oraz techniki argumentacyjne w dyskusjach. Podstawą referatu było współistnienie zasad etyki słowa i retoryki we współczesnej komunikacji publicznej. W opracowaniach językoznawczych przyjmuje się, że najważniejszymi aspektami tej komunikacji są etyczność i skuteczność. O ile w czasach starożytnych były one ze sobą ściśle powiązane, o tyle obecnie wszelkie zachowania komunikacyjne zdominowane są przez chęć osiągnięcia doraźnych korzyści, a w dyskusjach nierzadko cel uświęca środki. Etyka słowa schodzi na dalszy plan, a retoryka w języku potocznym stała się synonimem pustosłowia, a nawet oszukiwania i manipulacji językowej.

W czasach współczesnych sztuka retoryki wykorzystywana jest prawie wszędzie. Ludzie, którzy pełnią jakieś funkcje w rządzie, telewizji, czy nawet małej firmie, uczą się podstaw retoryki, uczą się, jak wpływać na słuchacza i przekonywać go do siebie. Uczą się gestów; uczą się, co mają robić z rękoma podczas przemawiania, uczą się wszystkiego, co jest potrzebne, by przekonać kogoś do siebie. Ich nauczyciele kładą nacisk na to, by byli oni skuteczni. Skuteczność w tym kontekście może oznaczać nie tyle umiejętność przekonania kogoś do swojej racji, ale również przekazywanie komunikatów, czy oddziaływanie na uczucia słuchacza.

Podsumowując, retoryka w dzisiejszym świecie nie jest tylko sztuką ładnego mówienia. Dobrzy mówcy otaczają nas wszystkich. Jedni z nich są szlachetni, inni zaś nie. Jedni urodzili się z darem przemawiania, inni dopiero się go uczą. Okazuje się, że dobrym mówcą nie musi być koniecznie człowiek szlachetny, ale każdy kto opanuję sztukę oratorską.