Główny Szlak Świętokrzyski - plan przejścia i najważniejsze miejsca

Kinga Borkowska .

25 października 2026

Mapa szlaku **Główny Szlak Świętokrzyski** z zaznaczonymi punktami, odległościami i profilami terenu.

Jedna czerwona kreska na mapie prowadzi przez najciekawsze pasma Gór Świętokrzyskich, ale przejście całej trasy wymaga lepszego planu niż zwykła wycieczka na Łysicę. Główny szlak świętokrzyski ma około 93 km, łączy Gołoszyce z Kuźniakami i po drodze pokazuje Święty Krzyż, Łysicę, Pasmo Jeleniowskie oraz mniej oczywiste zakątki regionu. Poniżej opisuję przebieg, proponowany podział na etapy, trudność, dojazd, wyposażenie i błędy, przez które ta nieduża wysokościowo trasa potrafi zmęczyć bardziej, niż sugeruje mapa.

Najważniejsze informacje o przejściu przez Góry Świętokrzyskie

  • Długość trasy wynosi około 93 km, a suma podejść to mniej więcej 2700 m.
  • Szlak prowadzi z Gołoszyc do Kuźniaków i jest oznaczony kolorem czerwonym.
  • Najważniejsze punkty po drodze to Święty Krzyż, Łysica, Święta Katarzyna, Radostowa i Klonówka.
  • Na spokojne przejście najlepiej przeznaczyć 4-5 dni, choć wprawni turyści pokonują trasę szybciej.
  • Największym wyzwaniem nie są długie podejścia, lecz ciągłe zmiany terenu, korzenie, błoto i logistyka noclegów.

Trasa ma około 93 km i przecina najważniejsze pasma regionu

Szlak imienia Edmunda Massalskiego biegnie między Gołoszycami na wschodzie a Kuźniakami na zachodzie. Na trasie nie zdobywa się wysokich gór w beskidzkim znaczeniu, ale wędruje się przez kilka wyraźnych pasm, dlatego dzień za dniem suma podejść szybko rośnie.

To trasa liniowa, a nie pętla. Oznacza to, że trzeba wcześniej zaplanować powrót z drugiego końca albo zostawić samochód w miejscu, z którego łatwo dostać się do komunikacji. Ja traktuję ten szlak przede wszystkim jako kilkudniową wędrówkę przez krajobraz i historię, a nie wyścig z kilometrami.

Odcinek Orientacyjny dystans Co wyróżnia trasę
Gołoszyce - Święty Krzyż około 23 km Pasmo Jeleniowskie, Szczytniak, Kobyla Góra i podejście na Łysą Górę
Święty Krzyż - Święta Katarzyna około 16 km Huta Szklana, okolice Łysicy i leśne odcinki Świętokrzyskiego Parku Narodowego
Święta Katarzyna - Tumlin około 29 km Łysica, Wymyślona, Radostowa, Klonówka i okolice Masłowa
Tumlin - Kuźniaki około 25 km Grodowa, Wykień, Ciosowa, Barania Góra i Perzowa Góra

Podane wartości są zaokrąglone, ponieważ różne mapy mogą pokazywać nieco inny przebieg dojść do przystanków lub punktów etapowych. Przed wyjściem sprawdzam zawsze aktualny ślad i oznakowanie, a nie tylko długość zapisaną w dawnym przewodniku.

Gołoszyce i Pasmo Jeleniowskie

Początek w Gołoszycach jest spokojny, ale szybko pojawiają się leśne podejścia prowadzące w stronę Szczytniaka i Pasma Jeleniowskiego. To fragment mniej oblegany niż okolice Łysicy, dlatego dobrze nadaje się dla osób, które chcą rozpocząć marsz bez tłumu na szlaku.

W tej części trasy nie należy liczyć na gęstą sieć sklepów ani regularne punkty odpoczynku. Zapasy jedzenia i wody lepiej uzupełnić przed wejściem na szlak, bo później wygoda ustępuje miejsca dłuższym leśnym odcinkom.

Święty Krzyż i Łysica

Święty Krzyż jest najbardziej rozpoznawalnym miejscem na trasie. Klasztor, gołoborze i historia Łysej Góry tworzą punkt, przy którym warto zwolnić, nawet jeśli głównym celem jest przejście całego szlaku.

W pobliżu Świętej Katarzyny zaczyna się fragment, który wielu turystów zna z jednodniowych wycieczek. Łysica, najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, ma 614 m n.p.m., ale nie należy oceniać trudności wyłącznie po wysokości. Kamieniste podłoże, korzenie i mokry las potrafią mocno obciążyć nogi.

Radostowa, Klonówka i zachodnia część trasy

Za Świętą Katarzyną szlak przechodzi przez Wymyśloną, Radostową i okolice Klonówki. To odcinek bardziej otwarty, z polami, punktami widokowymi i zmianami kierunku, więc przyda się mapa papierowa albo zapisana wcześniej mapa offline.

Dalsza droga przez okolice Tumlina, Miedzianej Góry, Ciosowej i Perzowej Góry jest mniej oczywista krajobrazowo, ale właśnie dzięki temu ma swój charakter. Nie ma tu jednego wielkiego punktu kulminacyjnego. Satysfakcję daje raczej stopniowe przejście od centralnych pasm do spokojniejszych lasów i wzgórz zachodniej części regionu.

Jak podzielić trasę, żeby nie zamienić wędrówki w marsz siłowy

Najpraktyczniejszy podział zależy od kondycji i dostępności noclegów. Przy pierwszym przejściu wybrałbym pięć dni po około 17-21 km. Cztery dni są możliwe, ale oznaczają kilka długich etapów i mniej czasu na Świętym Krzyżu, Łysicy czy punktach widokowych.

Wariant Dla kogo Konsekwencja
3 dni Doświadczony piechur z lekkim plecakiem Długie, męczące etapy i niewiele czasu na zwiedzanie
4 dni Osoba regularnie chodząca po górach Dobry kompromis, ale potrzebna sprawna logistyka
5 dni Pierwsze przejście i turystyka krajoznawcza Spokojniejsze tempo, większy margines na pogodę
Odcinki jednodniowe Rodziny, początkujący, osoby bez urlopu Najłatwiejsze rozwiązanie, jeśli można zorganizować transport

Wariant czterodniowy

  • Gołoszyce - Święty Krzyż, około 23 km.
  • Święty Krzyż - Święta Katarzyna, około 16 km.
  • Święta Katarzyna - Tumlin, około 29 km.
  • Tumlin - Kuźniaki, około 25 km.

Ten rozkład jest logiczny pod względem przebiegu, ale trzeci dzień może okazać się zbyt długi dla osoby przyzwyczajonej do krótkich spacerów. W takiej sytuacji lepiej podzielić środkowy odcinek na dwa dni i przeznaczyć na całość pięć dni.

Przeczytaj również: Narty blisko Warszawy - Gdzie jechać i ile to kosztuje?

Co z noclegami i powrotem

Nie planowałbym noclegów wyłącznie według kilometrów. Ważniejsze jest to, czy w wybranej miejscowości rzeczywiście działa obiekt, czy przyjmuje turystów w terminie i czy można tam dostać kolację lub uzupełnić zapasy. Rezerwacja z wyprzedzeniem ma szczególne znaczenie w weekendy, święta i w sezonie jesiennym.

Najprościej przejść trasę z zachodu na wschód albo odwrotnie, zależnie od połączeń. Przed wyjazdem sprawdzam dojazd do Gołoszyc i odbiór z Kuźniaków, ponieważ lokalna komunikacja może kursować rzadziej niż w większych miejscowościach. Przy grupie znajomych praktyczny bywa transfer samochodem lub umówiony odbiór na końcu trasy.

Co zobaczyć po drodze poza samymi szczytami

Ten szlak wynagradza nie tylko zdobywanie wierzchołków. Jego siłą jest połączenie przyrody, miejsc kultu, historii regionu i śladów dawnej działalności przemysłowej. Właśnie dlatego nie skracałbym przerw do minimum, bo część atrakcji znajduje się tuż przy trasie albo wymaga krótkiego odejścia.

  • Święty Krzyż - najważniejszy punkt historyczny i krajobrazowy całej wędrówki. Warto zaplanować tu dłuższy postój.
  • Gołoborza - rumowiska skalne typowe dla Gór Świętokrzyskich. Pokazują, że tutejszy krajobraz powstawał w zupełnie inny sposób niż w młodych, wysokich górach.
  • Łysica - najwyższy szczyt regionu, zwykle najbardziej zatłoczony fragment trasy.
  • Święta Katarzyna - dobra baza na odpoczynek i początek lub koniec krótszego etapu.
  • Radostowa i Klonówka - miejsca, w których przy dobrej pogodzie można docenić szerokość świętokrzyskich krajobrazów.
  • Perzowa Góra - ciekawy finał zachodniej części szlaku, szczególnie dla osób, które wolą mniej oczywiste atrakcje.

Najczęstszy błąd polega na traktowaniu trasy jak testu sportowego. Gdy ktoś próbuje tylko „zaliczyć” kilometry, omija miejsca, dla których ta wędrówka jest naprawdę ciekawa. Ja zostawiłbym sobie przynajmniej jedną dodatkową godzinę dziennie na zdjęcia, odpoczynek i krótkie zejście do atrakcji.

Wyposażenie i warunki, których nie widać na profilu wysokościowym

Góry Świętokrzyskie są niskie, lecz ich szlaki bywają wymagające technicznie. Po deszczu leśne ścieżki robią się śliskie, a kamienie i korzenie ograniczają tempo bardziej niż samo nachylenie. Na całej trasie najlepiej sprawdzają się buty z przyczepną podeszwą, także latem.

  • plecak o pojemności około 25-35 litrów na przejście z noclegami,
  • minimum 1,5-2 litry wody na osobę, zależnie od temperatury i możliwości uzupełnienia zapasów,
  • mapa papierowa oraz telefon z mapą offline,
  • kurtka przeciwdeszczowa i dodatkowa warstwa odzieży,
  • czołówka, apteczka, powerbank i podstawowa folia NRC,
  • kijki trekkingowe, jeśli kolana źle znoszą zejścia.

Nie polecam ruszania z pełnym plecakiem bez wcześniejszego testu. Nawet 8-10 kg odczuwalnie zmienia tempo na długim, pofałdowanym odcinku. Lepiej ograniczyć ubrania i kosmetyki niż rezygnować z wody, ochrony przeciwdeszczowej oraz naładowanego telefonu.

Na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego trzeba przestrzegać oznakowania i regulaminu. Nie warto schodzić ze szlaku dla skrótu ani planować nocowania „na dziko”. Poza kwestią ochrony przyrody taki pomysł komplikuje też bezpieczeństwo i dostęp do wody.

Czy to dobry szlak na pierwszy trekking

Tak, pod warunkiem że przez „pierwszy trekking” rozumiemy kilkudniową wędrówkę po przygotowaniu, a nie spontaniczny marsz z miejskim plecakiem. Trasa nie wymaga specjalistycznych umiejętności wspinaczkowych, ale wymaga regularnego chodzenia przez kilka godzin dziennie.

Dla początkujących najlepszym rozwiązaniem będzie przejście jednego lub dwóch etapów, na przykład w rejonie Świętej Katarzyny i Świętego Krzyża. W ten sposób można sprawdzić obuwie, tempo i reakcję organizmu bez organizowania od razu całej wyprawy.

Osoby z doświadczeniem mogą potraktować szlak jako szybki trekking, ale nawet wtedy nie lekceważyłbym pogody. Niska wysokość nie chroni przed upałem, burzą, silnym wiatrem ani wychłodzeniem. Prognozę sprawdzam rano i ponownie przed dłuższym etapem, zwłaszcza gdy plan obejmuje otwarte odcinki w okolicach Radostowej lub Klonówki.

Jak przejść tę trasę i zachować z niej coś więcej niż zmęczone nogi

Najlepszy plan to taki, który zostawia margines. Przyjmij około 93 km, podziel trasę na cztery lub pięć dni, zarezerwuj noclegi, sprawdź transport na oba końce i zabierz mapę działającą bez zasięgu. Nie próbuj nadrabiać opóźnienia ryzykownym skrótem, bo oznakowanie i podłoże potrafią spowolnić marsz bardziej, niż pokazuje aplikacja.

Jeżeli zależy Ci na pamiątce z przejścia, możesz zainteresować się odznaką turystyczną za pokonanie całego szlaku. Dla mnie ma ona sens nie jako nagroda za sam dystans, lecz jako zachęta, by przejść trasę uważnie i poznać miejsca, które łatwo minąć w pośpiechu.

To nie jest szlak spektakularny w wysokogórskim stylu. Jego przewaga leży gdzie indziej: w zwartej, różnorodnej opowieści o regionie, którą można przeżyć w kilka dni bez bardzo trudnej techniki i bez wyprawy na drugi koniec Polski.

FAQ - Najczęstsze pytania

Na spokojne przejście najlepiej zaplanować 4-5 dni. Wariant czterodniowy obejmuje odcinki o długości około 16-29 km, a pięć dni pozwala skrócić najdłuższe etapy i zostawić więcej czasu na zwiedzanie oraz odpoczynek.
Największym wyzwaniem są nie długie podejścia, lecz ciągłe zmiany terenu, korzenie, kamienie, błoto i śliskie leśne ścieżki po deszczu. Dlatego przydają się buty z przyczepną podeszwą, a na dłuższych odcinkach także kijki trekkingowe.
Warto mieć plecak o pojemności 25-35 litrów, 1,5-2 litry wody na osobę, mapę papierową i mapę offline, kurtkę przeciwdeszczową, dodatkową warstwę odzieży, czołówkę, apteczkę, powerbank oraz folię NRC. Przed wyprawą dobrze przetestować plecak, ponieważ obciążenie 8-10 kg wyraźnie wpływa na tempo.
Noclegi trzeba sprawdzać i rezerwować z wyprzedzeniem, zwłaszcza w weekendy, święta i jesienią. Ponieważ szlak prowadzi z Gołoszyc do Kuźniaków, przed wyjazdem należy zaplanować dojazd na start oraz odbiór lub komunikację z końca trasy.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

góry świętokrzyskie łysica święty krzyż trekking szlaki długodystansowe
Autor Kinga Borkowska
Kinga Borkowska
Nazywam się Kinga Borkowska i od 14 lat z pasją eksploruję świat podróży, kultury i atrakcji turystycznych. Moje zainteresowanie tymi tematami zrodziło się z miłości do odkrywania nowych miejsc oraz z chęci dzielenia się tymi doświadczeniami z innymi. W moich tekstach staram się przybliżać czytelnikom nie tylko popularne destynacje, ale także ukryte skarby, które często umykają uwadze turystów. W swojej pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji, dlatego zawsze dokładnie sprawdzam źródła i porównuję różne punkty widzenia. Lubię upraszczać trudne zagadnienia, aby każdy mógł łatwo zrozumieć, co czyni dane miejsce wyjątkowym. Moim celem jest dostarczanie użytecznych, aktualnych i przystępnych treści, które zainspirują innych do podróżowania i odkrywania bogactwa kulturowego naszego świata.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz